patrz
pisz


2008
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty



aczkolwiek
pocałuj żabkę w łapkę
Wyślij wiadomość
obserwuję


~RSS



bum

 
9. stycznia 2007 :: 00:30

północ już. zegary odmierzają hałaśliwe chwile. na głos na pokaz. na pozór. coraz mniej nas. zegary odmierzają czas.
rozplanowana każda minuta. drobne przekleństwa długiej wskazówki wytykają nam błędy palcami.

bo w moim domu zegary biją co godzinę kolejną minutę.

TO-TO-TAK A-TO-TAK
TO-TO-TAK A-TO-TAK
...


bo w moim domu zegary księżyc całują co noc. bo w moim domu zegary biją inaczej.

TO-TO-TAK A-TO-TAK
TO-TO-TAK A-TO-TAK
TO-TO-TAK A-TO-TAK
TO-TO-TAK A-TO-TAK
...



"chciałbyś chociaż przez chwilę wstrzymać zegar bezlitosny. niech opamięta się miły, niech odetchnie, niech odpocznie. (...) z jego objęć wyrwany byłbyś bardziej beztroski. jest czymś niezrozumiałym mechanizmu ciągły pośpiech. ten zegar jest całkiem bezduszny. nie ma litości, nie wie co to jest ból. gdy wszystko z rąk się wymyka by z zegarem biec co tchu..."


+komentarze [1]